Rozwijać się razem – Twój pies też może być nauczycielem

Rozwijać się razem – Twój pies też może być nauczycielem

S pewnego poranka spieszyliśmy się na tramwaj. Smycz trzymaliśmy mocno, kawa parzyła dłonie, a umysł nie mógł znaleźć spokoju. Nagle, nasz pies zdecydował się zatrzymać. Zaciekawiony czymś przy klombie, węszył uważnie, nie zwracając uwagi na upływający czas. W tym...
Świadoma opieka nad psem może uczynić świat lepszym miejscem

Świadoma opieka nad psem może uczynić świat lepszym miejscem

Poranny spacer po Saskiej Kępie dobiega końca. Chodniki są czyste, a przy psim parku ludzie wymieniają uśmiechy. Ktoś opowiada, że dzięki regularnym treningom z Dog Campus, jego czworonóg przestał ciągnąć na smyczy. Sami wyrzucamy woreczek do kosza i zastanawiamy się...
Jak stałem się lepszym człowiekiem dzięki mojemu psu?

Jak stałem się lepszym człowiekiem dzięki mojemu psu?

Ten poranek niezmiennie pozostaje w pamięci: mokry nos mojego psa delikatnie dotykał mojej dłoni. Byliśmy na progu naszego pierwszego wspólnego spaceru. Temperatura była niska, więc zastanawialiśmy się, czy zdążymy na czas przed pracą. Kiedy wreszcie wyszliśmy,...
Wychowanie psa – lustro Twojego własnego rozwoju

Wychowanie psa – lustro Twojego własnego rozwoju

W sobotni poranek stoimy na cichym skwerze. Nasz pies kuca, rozgląda się. Nie złościmy się, gdy napina smycz. Zamiast tego, robimy krok w tył, liczymy do trzech i odzyskujemy kontakt. W tej chwili uświadamiamy sobie, jak wychowanie psa odzwierciedla nasz rozwój...
Misja troski – co dla mnie znaczy bycie dobrym opiekunem?

Misja troski – co dla mnie znaczy bycie dobrym opiekunem?

Poranny spacer zbliżał się do końca, gdy tramwaj przy Alejach Jerozolimskich wydał ostrzegawczy sygnał. Pies zareagował nerwowo, ale wystarczył jednen spokojny gest naszej dłoni. Po chwili ciszy kontynuował marsz przy naszej nodze. Właśnie wtedy uświadomiliśmy sobie,...
Bądź opiekunem, którego inni chcą naśladować

Bądź opiekunem, którego inni chcą naśladować

W letni poranek na Polu Mokotowskim zobaczyliśmy scenę, która pozostała z nami. Mężczyzna zatrzymał się, a jego pies usiadł bez komendy, spoglądając w górę. Gest dłoni wystarczył, by pies ruszył, gdy wszyscy byli gotowi. Przechodnie patrzyli z uśmiechem, słychać było...
[]