Osobista historia, która stała się wspólną misją

Wszystko zaczęło się, gdy miałem 6 lat

Po ukończeniu pierwszej klasy, po długim marudzeniu rodzicom na ten temat, dostałem pierwszego w moim życiu, wymarzonego szczeniaka. Był ciepły, parny letni dzień. Byłem podekscytowany przez całe popołudnie, czekając na ten moment, kiedy szczeniak w końcu pojawił się w moim domu! To było najsłodsze stworzenie, jakie kiedykolwiek widziałem. Był to kundelek i jedyne, co można było o nim powiedzieć, to że mama z pewnością była psem. Tożsamość ojca pozostała nieznana.

Przyznam szczerze, nie przeszkadzało mi to wtedy – i dziś również nie. Z biegiem lat coraz bardziej zaprzyjaźniliśmy się z Cricksy, bo takie dostała imię. Wiem, że to imię brzmi dziwacznie, ale czego można oczekiwać od sześcioletniego chłopca…

Wtedy pojawiły się kłopoty

Dopóki nie zacząłem nauki w liceum, robiliśmy wszystko razem, Cricksy i ja. Latem osiem lat później, w 2005 roku, mając 8 lat, Cricksy zachorowała na raka. Choroba zaczęła rozwijać się w jej brzuchu, a następnie rozprzestrzeniła się na całe ciało.

Walczyliśmy z chorobą prawie rok, aż w końcu moja najlepsza przyjaciółka poddała się. Wielu moich znajomych mówiło, że to tylko pies, a ja czułem, że tego dnia straciłem przyjaciela i członka rodziny.

Nadal jestem blisko psów

Od czasu utraty Cricksy nie mam własnego psa. Na szczęście jedna z bliskich mi osób ma psa rasy beagle, z którym mogę „szaleć”, gdy jestem w domu. Nazywa się Spotted. Ma 4 lata i jest niesamowicie mądrym psem. Do tego bardzo zabawnym i totalnie wszystkożernym!

Wyobraź sobie punkt zwrotny w moim życiu, kiedy wiosną 2017 roku, z ciekawości przyjrzałem się temu co dajemy Spottedowi do jedzenia. Wszystko było napisane na etykiecie karmy dla psów. Istnieje na prawdę wiele rodzajów nieczytelnych składników. Poza tym lista zazwyczaj jest tak długa, że ciężko dobrnąć do jej końca. Dlatego pomyślałem, że trzeba się skupić na składnikach.

Po długich poszukiwaniach w Internecie zdałem sobie sprawę, że znaczna część dostępnej na rynku karmy dla psów wciąż wymaga poprawy jakości. Nadmiar witamin, mączka mięsna kiepskiego gatunku i „składniki” stanowiące 0,1% zawartości… Byłem bardzo zawiedziony i tak narodził się wielki pomysł!

2017: Założenie CricksyDog

Wiosną 2017 roku, wraz z moimi braćmi, Imim i Zsuzsim, założyliśmy firmę CricksyDog. Myślę, że to bardzo efektowna nazwa i dobrze symbolizuje to, czym jesteśmy (na pamiątkę mojego pierwszego i do dziś jednego psa). Staramy się w nią włożyć szczerą, bezinteresowną miłość, którą nasza pupilka okazywała nam każdego dnia. Jest to więc rodzaj hołdu dla mojego psa, który już na zawsze żyje w naszych sercach!

Przez jakiś czas produkowaliśmy nasze karmy w małej lokalnej firmie, mieszczącej się w naszym domu (bo do tej pory nie mogliśmy zainwestować we własny zakład). Niestety od 2019 roku nie było to już możliwe. Podnieśliśmy nasze i tak już wysokie standardy jeszcze bardziej. Niewielu producentów spełnia obecnie bardzo surowe standardy jakości, których wymagamy! Dlatego większość naszych karm jest produkowana w Holandii, a niewielka część w Niemczech. Oczywiście, odpowiadamy za recepturę i składniki, a firmy w tamtych krajach zajmują się tylko produkcją. Pakowanie karmy, szycie worków i wszystkie inne procesy odbywają się już w naszym magazynie. Znajduje się on blisko naszego rodzinnego miasta, Kapuvár.

W najbliższej przyszłości planujemy uruchomienie własnego zakładu produkcyjnego, ale z pewnością będziemy musieli na to poczekać jeszcze 1-2 lata. Do tego czasu będziemy kontynuować nasze działania, aby zyskiwać coraz więcej szczęśliwych właścicieli i jeszcze szczęśliwszych psów, nie tylko w naszym kraju, ale także w całej Unii Europejskiej!

2022: CricksyDog jest już dostępny w 8 krajach UE

Po osiągnięciu wielkiego sukcesu z CricksyDog w naszym kraju, w połowie 2020 roku zdecydowaliśmy, że czas na ekspansję zagraniczną. Naszym podstawowym celem jest pomaganie coraz większej liczbie psów i ich właścicieli w prowadzeniu szczęśliwszego, zdrowszego i bardziej satysfakcjonującego życia.

Nie możemy ograniczać tej misji tylko do naszego kraju. W Unii Europejskiej jest dużo psów. Dlatego będziemy kontynuować naszą misję, dopóki nie będziemy mogli co miesiąc pomóc co najmniej 100 000 psom w UE żyć szczęśliwszym i zdrowszym życiem.

Pomagamy około 10 000 psów miesięcznie. Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy teraz dostępni w 8 krajach (w kolejności alfabetycznej): Czechy, Chorwacja,Grecja, Polska, Rumunia, Słowacja i Słowenia, Węgry.

Jedno możemy Ci obiecać. Nigdy nie odpuścimy, jeśli chodzi o jakość. To, do czego jesteś przyzwyczajony z CricksyDog, zawsze będziemy utrzymywać. To jest nasze credo.

András Vargyas, współzałożyciel CricksyDog

Nasz podstawowy zespół

Każdego dnia pracujemy, aby dostarczyć na czas najsmaczniejsze jedzenie dla Twojego psa.

Jak widać, przez ostatnie 3 lata udało mi się zrekrutować kompanów, bez których nie byłoby nas tu dzisiaj. Oczywiście bez Waszego wsparcia, całość byłaby bezwartościowa. Jesteśmy bardzo wdzięczni za zaufanie. Staramy się za to dziękować każdego dnia.

Napisz do nas lub skontaktuj się z nami telefonicznie

NASZA SIEDZIBA

9330 Kapuvár

Osli utca 16.

NAZWA FIRMY

NUMER REJESTRACYJNY FIRMY

PUBLICZNY NUMER REGULAMINU PODATKOWEGO

Vargyas Petfood kft.

08-09-030621

PL5263300216

NASZ NUMER TELEFONU

NASZ ADRES E-MAIL

witaj@cricksydog.pl

Dołącz do kanałów trzeciej generacji CricksyDog

Jesteśmy wdzięczni klimatycznej KIC Unii Europejskiej za finansowanie niektórych z naszych produktów. Pojawiliśmy się również w internetowej wersji Forbesa oraz w kilku innych magazynach internetowych.

Dostawa na następny dzień

Jeżeli zamówienie złożysz do południa, zawartość zamówionej paczki może wylądować w misce Twojego psa już następnego dnia. Pamiętaj, że dostarczamy do wszystkich miejscowości w Polsce!

Składniki premium

Składniki wszystkich naszych karm pochodzą od sprawdzonych dostawców. Dla nas bezpieczeństwo Twojego psa jest najważniejsze! Możesz nam zaufać.

Masz pytanie lub utknąłeś?

Napisz do nas na Facebooku lub zadzwoń.

Niezależnie zweryfikowany
1081 opinii